• Wpisów: 701
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 19:03
  • Licznik odwiedzin: 80 192 / 4007 dni
 
niunia32
 
BLACK PEARL: Nie było mnie trochę...
Dzieki Bogu nasza sytuacja finansowa poprawiła się na tyle,że możemy żyć spokojnie i to cieszy.

"Tatuś" moich dzieci wyleciał z roboty i w efekcie komornik nie ma z czego ściągnąć alimentów. Napisałam mu więc jasno,że jeśli dobrowolnie nie wpłaci pozwę jego mamę o zapłatę-wpłacił 500 zł z 10 dniowym opóźnieniem....
----------------------------------------------------
W ubieglą niedzielę świat przewrócił nam się do góry nogami.
Mój tata chcąc założyć kratkę wentylacyjną wszedł na stól i...spadł. Na płytki,uderzając tyłem głowy i całą powierzchnią pleców :(
Wsiadłam z mężem w auto i pojechałam. Chciałam namówić tatę,żeby zadzwonić po karetkę ale on się uparł,że nie!
Pojechaliśmy więc do domu ale prosiłam,że gdyby coś to mama niech dzwoni.
Godz 21.30 telefon-tatę zabrali do szpitala. O północy było wiadomo,że ma złamane 5 żeber a kolejne 3 pęknięte....
Potworne cierpienie,tata przykuty do łóżka.
Każdego dnia proszę Boga o ty,by nie dostał zapalenia płóc,żeby znalazł w sobie siły na to,by siadać tak jak zalecił lekarz.
Żal mi mamy,bo tata jest dość złośliwy..Ona sama tak bardzo się stara a w te upały jest jej ciężko.
Pojechałam jednego dnia rano autobusem i zostałam z mamą do następnego dnia. Bardzo się ucieszyła a ja staram się ją pocieszyć gdy płacze.
Oby tata wyszedł z tego....ma 73 lata.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.